Wrrrr można by powiedziec.Tak już jest gdy człowiek myśli,ze to koniec twojej pracy na dzisiaj i można już wytrawiac zrobiony ażur i "dopieścic"
Nie macie pojęcia jakie to uczucie kiedy słyszysz w trakcie pracy trrrraaach i po twojej pracy.Własnie wydmuszki mają to do siebie,że lubią sie niszczyc podczas roboty.W tym roku to juz plaga-jakieś słabe kupiłąm chyba. Będe musiała zmienić dostawceW poprzednich latach aż tyle nie zniszczyłam. Będę musiała zmienić dostawcę.
Nic to ,nie poddajemy sie sssskarrrbie i "jedziemy" dalej.W koncu niedługo Wielkanoc.
czwartek, 26 lutego 2015
Myślę,ze juz wiosna
Kilka dni temu myślałam,ze juz przyszła wiosna.Jednak tylko sie tak wydawało.A to za sprawą lecącego klucza pierwszych żurawi,które widziałam i słyszałam po raz pierwszy tego roku .Zadarłam głowe i licze: 1,2,3.... 22 tak było ich 22 w kluczu. A dzisiaj świeciło słoneczko i dostałam takiego sprężu,ze od razu wzięłam sie za produkcję kolejnych jajek.Tym razem ażurowych.Zrobiłam kilka zdjęc jednak w dalszym ciągu mam problemy z udostępnianiem ich ze smartfona na komputer.Jakos pomału na zasadzie prób i błedów udało sie cos "Dwa przedostatnie zdjecia to jajeczka,które zrobiła moja koleżanka ale mam nadzieję,ze nie pogniewa sie,że je pokazuję:-))"
niedziela, 22 lutego 2015
Narodziny-początek
Witam sedecznie.
Wiele osób namawiało mnie abym zaczęła "blogowac". Zdecydowałam się na ten krok ponieważ chciałam podzielić się z wami moimi pasjami:-)
Ale zacznę od początku.Mam na imię Urszula mieszkam na Kaszubach wśród pięknych lasów i jezior. Lato na Kaszubach jest piękne-zielone,jagodowe a gdy zbliża sie jesień grzybowe.Bogactwo drzew,ziół i zapach pól dech zapiera.
Obecnie czekam na emeryturę i cos z tym czasem wolnym trzeba zrobić,zeby sie nie nudzić postanowiłam zając sie jak mówią "robótkami ręcznymi".Zadna ze mnie artyska ale jak popatrzyłam na wiele prac w temacie decoupagu to tak mnie wzięło,ze sama postanowiłam "powalczyc" w tym temacie. Jestem samoukiem i wszystkiego czego sie nauczyłam to : ksiązki,filmiki w internecie, inspiracje innych osób i oczywiscie najwazniesze to metoda prób i błędów.
Koleżanki,które zajmują sie decoupagem również pomogły i cos w koncu z tego chyba wyszło.
Przygodę z blogiem rozpocznę od ostatnich moich prac czyli wariacje wielkanocne-jaja.W tym roku pokusiłam się na styropianowe,chociaż juz biorę się za ażurowe.
Wiele osób namawiało mnie abym zaczęła "blogowac". Zdecydowałam się na ten krok ponieważ chciałam podzielić się z wami moimi pasjami:-)
Ale zacznę od początku.Mam na imię Urszula mieszkam na Kaszubach wśród pięknych lasów i jezior. Lato na Kaszubach jest piękne-zielone,jagodowe a gdy zbliża sie jesień grzybowe.Bogactwo drzew,ziół i zapach pól dech zapiera.
Obecnie czekam na emeryturę i cos z tym czasem wolnym trzeba zrobić,zeby sie nie nudzić postanowiłam zając sie jak mówią "robótkami ręcznymi".Zadna ze mnie artyska ale jak popatrzyłam na wiele prac w temacie decoupagu to tak mnie wzięło,ze sama postanowiłam "powalczyc" w tym temacie. Jestem samoukiem i wszystkiego czego sie nauczyłam to : ksiązki,filmiki w internecie, inspiracje innych osób i oczywiscie najwazniesze to metoda prób i błędów.
Koleżanki,które zajmują sie decoupagem również pomogły i cos w koncu z tego chyba wyszło.
Przygodę z blogiem rozpocznę od ostatnich moich prac czyli wariacje wielkanocne-jaja.W tym roku pokusiłam się na styropianowe,chociaż juz biorę się za ażurowe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







.jpg)





